Nadal niestety nie możemy zalogować się na "adopcjach" (brak kodu aktywacji) ale tutaj napiszemy kilka zdań o naszych dwóch dziewczynach

Mielismy już dwa setery, najpierw irlanda, potem gordonke przez 11 lat, a po jej odejściu wytrzymalismy bez setera przez trzy dni i pojechalismy do Sarę aż pod Warszawę. Sara ma spory temperament i - jak mówmimy - ADHD. Od dłuższego czasu myśleliśmy więc o towarzystwie dla Sary, by miała swoje stado.
Rozważaliśmy różne możliwości, w tym i adopcję setera. Wypatrzylismy Amber i bardzo nam się podobała, jednak była już przydzielona. Kiedy jednak okazało się, że pani która miała ja adoptować jest wszystko jedno JAKIEGO setera dostanie zaczelismy działać i dzięki pomocy wielu osób którym tutaj raz jeszcze dziekujemy - również za zaufanie - okazało się że my możemy mieć Amber a również drugi seter znajdzie w ten sposób nowy dom. Pozostało tylko pojechać po Amber.
Ruszyliśmy w środę o 14.30 do Białegostoku. Na miejscu bylismy o 22 z minutami. Sara oczywiście z nami, bo decydujące było jak dzeiwczyny zareagują na siebie... Na szczęście wszystko było OK, a Amber spokojna, grzeczna i jeszcze śliczniejsza jak na fotkach

Po załatwieniu formalności ruszylismy w droge powrotną, prowadząc auto na zmianę - nie moglismy i tak spać z emocji

Dziewczyny spały grzecznie cała drogę. Teraz już w domu nadal wszystko jest OK. Śpią razem, świetnie sie dogaduja ze sobą, bawią... Najbardziej jest zaskoczona chyba nasza kotka Arsa (pół-pers), bo teraz zamiast jednego psa sa dwa

Sara chce się z nia bawić jednak robi to bardzo energicznie i trzeba kotke chronić przed zbyt czułymi zapędami, a Amber traktuje ja obojetnie ale macha ogonem
Amber jest juz po badaniach i szczepieniach, wszystko wydaje sie w porządku, więc pozostaje tylko poczekać aż dojdzie do pełni swej urody po fryzjerskiej kosmetyce i razem z Sarą pokażą się na wybiegach. Póki co na pewno będzie towarzyszyć Sarze jako kibicka - już za tydzień w Legnicy
Tam będziecie mogli nas spotkać
